czwartek, 4 marca 2010

Geneza rodu Strzetelskch

Pierwsze pogańskie, słowiańskie państwa plemienne - Wiślanie i Polanie - pojawiły się dopiero na przełomie IX i X wieku. Pochodzenie rodów polskich wywodzących się z tych plemion objęte jest milczeniem czasu. Z tego okresu znana jest jedynie dynastia Piastów, która wzięła początek od księcia Ziemowita i w 966 roku, za panowania Mieszka I doprowadziła do przyjęcia przez Państwo Polskie Chrztu Świętego. Przyjęcie chrztu było punktem zwrotnym nie tylko dla tworzenia nowej państwowości monarchicznej, ale przede wszystkim dla rozwoju cywilizacyjnego i kulturowego państwa polskiego. 
Przybycie oświeconego duchowieństwa umiejącego pisać i czytać po łacinie, stwo rzyło możliwości dla powstawania pierwszych dokumentów pisanych. Wkrótce też doprowadziło do spisania przekazów ustnych i legend w formie kronik obejmujących nie tylko dzieje kształtowania się państwa polskiego, ale także, co znaczniejszych lub wyróżniających się członków związanych z królem, dworem, wojskiem, bitwami itp.
Autor najstarszej polskiej kroniki, nieznany z imienia ani narodowości Gall Anonim (XI/XII w.), przedstawił dzieje Polski do 1113 roku. Wincenty, zwany Kadłubkiem (ok. 1150-1223), biskup krakowski i kronikarz spisał dzieje Polski od czasów legendarnych do 1202 r. Z kolei, Jan Długosz (1415-1480), sekretarz Zbigniewa Oleśnickiego (1430-1493), biskupa gnieźnieńskiego opisał dzieje polskie w kronikach pod wspólną nazwą „Historia Polonica". Jednak w żadnym z przytoczonych wyżej dzieł, nie spotyka się nazwiska Strzetelskich.
Nazwisko Strzetelski pojawia się po raz pierwszy w literaturze historycznej XVII-wiecznych opracowań Józefa Ignacego Kraszewskiego (1812-1887). Pisze on o "Pawle Strzetelskim, pułkowniku jazdy, dowódcy roty husarskiej za księcia Michała Korybuta Wiśniowieckiego (1640-1673)" (przekaz wg. Ireny Sochowej - książka wydana przez wydawcę Zuckerkandel w Złoczowie). Niestety brak jest udokumentowanych informacji na ten temat, dlatego też zachowane dokumenty rodzinne pozwalają na zlokalizowanie progenitora rodu Strzetelskich dopiero w początku XVIII w, to jest na rok około 1730.
Ród Strzetelskich był osiadły na południowo-wschodnich rubieżach dawnej Rzeczypospolitej - na ziemiach Podola, Wołynia i Wschodniego Podkarpacia Małopolski. Z analizy genealogicznej wynika, że: 
N. Strzetelski (ur.ok,1732r.), rodzic starszego Dyzmy i młodszego Ignacego był ostatnim prekursorem dwóch naturalnych linii rodu Strzetelskich, umownie nazwanych dolińską i trembowelską. 
Potomkowie protoplasty Dyzmy Strzetelskiego (1755-1816), - który był starostą w Dolinie na Podolu, tam zmarł i tam też został pochowany, - już w drugim pokoleniu (XIXw.) byli ostatnimi przedstawicielami starszej linii rodu. 
Zaś młodszy brat Dyzmy, Ignacy Franciszek Strzetelski (1761-1834), - który był właścicielem majątku ziemskiego pod Trembowlą i piastował urząd asesora sądowego lub tez sędziego grodzkiego w Trembowli, - stał się protoplastą młodszej linii trembowelskiej, która przeniosła nazwisko Strzetelskich na osiem nowych pokoleń, które dotrwały do czasów nam współczesnych i do których przedstawicieli zaliczam się też i ja i moja rodzina. 
Dyzma Strzetelski (1755-1816)  - zachowane dokumenty mówią, że mieszkał w Dolinie na Podolu. Piastował tam urząd starosty. Miał siedmioro dzieci - 
1. Piotr Strzetelski (1776 -1800/1810) - pisałem o nim dość szeroko jako o moim imienniku w artykule pt. "Piotr Strzetelski - żołnierz Napoleoński" (patrz niżej); 
2. Mieszko Strzetelski, 3. Dionizy Strzetelski, 4. Emilia Strzetelska (o nich brak jest jakichkolwiek informacji); 
4. Dyzma Strzetelski Junior (ur.ok.1785/1795 - ?) - dwa razy był żonaty - 1v. z panną Angiełłowicz Jordanówną, z nią miał córkę Paulinę Strzetelską (ur. 1830 -?), która wiadomo tylko tyle, że wyszła za mąż za pana Tęczakowskiego;   z drugiego małżeństwa - 2v. z Zuzanną von Kuhn, z nią miał dwie córki - Emilię Strzetelską (1837 -?), która wyszła za mąż za Kajetana Stanisława Kornaszewskiego (1817-?) oraz Albinę  Strzetelską (1840-?), która wyszła za mąż za pana Karaczewskiego. Co ciekawe, dopiero stosunkowo niedawno, bo parę miesięcy temu odnalazłem panią Marię Hermanowicz, której pra pra babcią była właśnie Emilia Strzetelska, i która prawdopodobnie jest jedyną przedstawicielką starszej linii Strzetelskich - dolińskiej.
5. Dominik Strzetelski - miał jedną córkę Elżbietę Strzetelską ur. ok 1805 roku, która wyszła za mąż za pana Herdzyna. 
6. Fidelis Strzetelski (o nim brak jest jakichkolwiek informacji)
7. NN Strzetelski-o którym wiadomo tylko tyle, że jego synem był Konrad Strzetelski (ur.ok.1832),który był właścicielem majątku ziemskiego w guberni lubelskiej koło Uhrynowa. Konrad umarł bezpotomnie.
Bardzo ciekawe!!!     W czasopiśmie "Wiek" z dnia 17 sierpnia 1880 roku znajduje się następująca informacja: ..."Pan Konrad Jastrzębiec Strzetelski, obywatel ziemski z guberni lubelskiej, przekazał swój zbiór motyli, prawie 10 tys. sztuk liczący, Wydziałowi Przyrodniczemu Uniwersytetu Warszawskiego. W zbiorze Pana Strzetelskiego jest wiele okazów pochodzących nie tylko z południa Europy, lecz i z Azji, a nawet z Afryki. Dotychczasowy właściciel kolekcji objechał bowiem przed laty 20-tu świat wokół, wszędzie zbierając motyle..."

środa, 3 marca 2010

Charakterystyka Rodu Strzetelskich

Pierwotnie, ród Strzetelskich, wiary rzymsko-katolickiej, na etapie swego statusu rycerskiego reprezentowany był głównie przez wojów inaczej rycerzy; ci swe bytowanie wiązali z żołnierką i z ziemią. W miarę przekształcania się w stan szlachecki coraz bardziej oddawali się gospodarce rolnej na prawach pańszczyzny. W miarę jednak nabywania oświaty, a zatem i wyższej świadomości społecznej, podejmowali różne urzędy administracji państwowej, sadownictwa lub przechodzili do stanu duchownego. W ten sposób powstało typowe szlacheckie ziemiaństwo, które w miarę rozwijania się państwowości, coraz więcej wiązało swych adeptów z pracą na stanowiskach państwowych, mających wpływ na życie społeczne wsi i rozwijających się miast.
Wśród członków rodu Strzetelskich, pierwszego, drugiego i trzeciego pokoleniaobserwuje się przewagę ziemian, z których co niektórzy piastują urzędy publiczne: asesora sądowego, starosty czy burmistrza.
Szczególnie w trzecim pokoleniu zaznacza się występowanie nowych zawodów takich jak: ksiądz, nauczyciel humanista, prawnik, agronom i nauczyciel. Czwarte pokolenie jest reprezentowane zdecydowanie już przez wolne zawody jak leśnik, geolog, przemysłowiec, ekonomista, inżynier budownictwa, księgarz, dziennikarz-publicysta.
Od pokolenia piątego wzwyż obserwuje się głównie dominacje ludzi prawie wyłącznie wykształconych, najczęściej po studiach wyższych – są to: inżynier leśnik, dr weterynarii, ekonomista agrarny, ekonomista handlowy, inżynier agronom, profesor filologii angielskiej, polonista-dziennikarz, inżynierowie i profesorowie geologii, polonista-publicysta, inżynier elektronik, profesor zootechnik, dr ogrodnictwa i inni.
Przedstawione zawody w większości kwalifikują się do nauk przyrodniczych i humanistycznych jak również matematyczno-przyrodniczych i ekonomicznych.
Członkowie rodu Strzetelskich to z natury ludzie o dominujących temperamentach flegmatyczno- i sangwinistyczno-cholerycznych, spokojni i dobrotliwi, ale impulsywni, skromni, kochający wolność i przyrodę, nierzadko o silnych indywidualnościach. Cenią sobie godność osobistą i szlachetność; przeciwnicy zakłamania i obłudy; odważni, o wysokim poczuciu honoru i odpowiedzialności, ambitni pracowici, przywiązani do rodziny; patrioci i filantropi ale rozumni, umiejący odróżnić prawość od bezprawia. Powszechnie tolerancyjni wobec bliźnich, jednak bezkompromisowi w obronie słusznych racji. Szanujący prawo i zwyczaje. Wierni swoim zasadom i przyjaźniom. Wśród Strzetelskich nie spotyka się karierowiczów i złoczyńców. W życiu rodzinnym hołdują konserwatywnym obyczajom na gruncie ortodoksyjnej religijności.

PO CO TA KRONIKA?
Kronika oparta o dokumenty identyfikujące poszczególnych członków rodu, ich biografie, a także ich przekazy rodzinne ujęte chronologicznie jest historią rodu jako elementu określonej społeczności narodowej. Staje się świadectwem tożsamo­ści genetycznej poszczególnych członków rodu i rozwoju populacji rodowej okre­ślonej wspólnym nazwiskiem na przestrzeni czasu liczonego ilością pokoleń od ustalonego progenitora rodu.
Dlatego celem Kroniki Rodu Strzetelskich było stworzenie takiego dokumentu rodowego, który powinien świadczyć nie tylko o bytowych, ale przede wszystkim o ideowych i moralnych osiągnięciach naszej rodziny. W oparciu o tradycje rodzinne, członkowie przyszłych pokoleń naszego rodu, przykładem swoich wspaniałych przodków, powinni umacniać świadomość narodową, patriotyczną i religijną, by mobilizować swoje siły w procesie samodoskonalenia, by stać się jednostką dynamiczną i radykalnie czynną, jakże różną od tak zwanego „Polaka wegetatywnego".

Dlatego też dbałość o wiarę naszych Ojców oraz dobro Ojczyzny, pozostanie zawsze najwyższym prawem i nakazem każdego Strzetelskiego. Historia bowiem, (jak pisał J. M. Bocheński) wykazała, że „Opatrzność predestynowała nas do obrony tradycyjnego sposobu myślenia o społeczeństwie, narodzie i państwie", a „Krzyż i Miecz zawsze prowadziły Polskę przez dzieje" (słowa wielkiego prymasa Polski ks. Augusta Hlonda).
Stąd, szczególnym obowiązkiem każdego mężczyzny Polaka, mężczyzny z rodu Strzetelskich, wyrosłego w tradycjach wartości rycerskich, powinna być stała dbałość o utrzymanie pełnej sprawności fizycznej i moralnej. Daje to gwarancję zachowania tożsamości narodu polskiego wśród innych kultur narodowościowych oraz ocalenia pamięci rodów składających się na tę tożsamość.  


W pracach nad kroniką wykorzystano ocalałe dokumenty rodzinne jak metryki urodzin, świadectwa chrztu, zgonu, korespondencję, pisemne i ustne przekazy rodzinne, zachowaną ikonografię, bibliografię historyczną i genealogiczną z bibliotek Narodowych w Krakowie i Warszawie.
W czasie prac nad zbieraniem dokumentów, w szczególności z terenów Podola, Wołynia i wschodniej Małopolski, należących obecnie do Ukrainy - okazało się, że w zbiorach starych polskich dokumentów istnieją ogromne ubytki; głównie, dotyczy to dokumentów starszych niż z początku XIX w. Duże straty istnieją też pośród zbiorów bibliograficznych. Fakty te przemawiały za koniecznością ratowania już szczątkowych wiadomości o rodzie Strzetelskich, dla ocalenia ich pamięci.

Trud zebrania dokumentów i przekazów rodzinnych, zachowanej ikonografii, sprawdzania względnie wyjaśniania dodatkowymi informacjami, podjął samodzielnie w latach siedemdziesiątych Wojciech Strzetelski, syn Zygmunta i Władysławy z Jaworskich, urodzony i zamieszkały w Krakowie. Kosztowało go to kilkanaście lat żmudnej pracy. Za to należy mu się szczególne wyrazy wdzięczności i uznania. Zebrany przez Wojciecha materiał opracowali i opatrzyli dodatkowymi wynikami studiów i poszukiwań na przestrzeni lat 1991-1995, nieżyjący już Janusz Aleksander i Ryszard Aleksander Strzetelscy, bliźniaczy synowie Tadeusza i Anny z Mendyków.

wtorek, 23 lutego 2010

Jerzy Strzetelski - geolog, przemysłowiec i naftowiec, brat mojego pradziadka.


Jerzy Strzetelski (1874-1943) (znany jako George), urodził się 11 listopada 1874 r. w Uściu Zielonym nad Dniestrem, jako drugi syn Artura i Marii Mossoczy. Był bratem mojego pradziadka Kazimierza. 

Naukę w szkole podstawowej rozpoczął w Stanisławowie, a ukończył w Drohobyczu i tam też uczęszczał do gimnazjum. W roku 1890, mając 16 lat opuścił dom i jako chłopiec okrętowy dotarł na Borneo, gdzie zatrudnił się jako pomocnik wiertacza. W 1895 roku, po powrocie z Borneo zdaje maturę w Samborze. Po ukończeniu kursów w Krajowej Szkole Wiertniczej w Wietrznie, rozpoczął w 1896 roku studia górnicze w Akademii Górniczej w Leoben; drugi egzamin państwowy składa w Akademii Górniczej w Przybramie (1899), uzyskując dyplom inżyniera górniczego. Praktykę odbył w kopalniach węgla kamiennego na Śląsku, kopalni wosku w Stebniku i w kopalni soli potasowej w Kałuszu. Praktykę wiertniczą odbył w Borysławiu na tamtejszych kopalniach ropy naftowej. Od lipca 1900 roku był kierownikiem ruchu na kopalni nafty, firmy „Pinder i Ska” w Zmiennica-Turzepole w Karpatach. W 1901 r. wyjechał do Rosji, gdzie z ramienia firmy „Bracia Nobel" prowadził badania geologiczne na Kaukazie: w Baku, Zagłębiu Donieckim, na obszarach naftowych rejonu groznieńskiego i Szubanach na półwyspie Apszerońskim, a także w Binogadach i Chardałamie. Odkrywa tam nowe złoża naftowe - w Groznym i szczególnie duże, liczące się złoża nowogroznienskoje. W ciągu 15 lat przedrewolucyjnych staje się właścicielem bądź udziałowcom szeregu kopalń naftowych na Przedkaukaziu; jego majątek liczył wtedy kilka milionów rubli w złocie. 
W czasie swego pobytu w Rosji, Jerzy nawiązał trwałe przyjaźnie z pracującymi tam wówczas polskimi geologami, Karolem Bohdanowiczem iStefanem Czarnockim. Późniejszy, czołowy geolog radziecki IvanMikhailovich Gubkin praktykował u Jerzego Strzetelskiego.
W 1917 roku Jerzy zostaje aresztowany przez bolszewików i wraz z grupą tamtejszych Polaków i osadzony w więzieniu w Groznym. Przechodzi kolejne więzienia w Baku i na Butyrkach w Moskwie. Cudem ocalały z masowej egzekucji, po licznych interwencjach Polskiej Ambasady w Moskwie, dostaje się do uralskiego obozu więźniów rewolucji, skąd w ramach wymiany jeńców, uzgodnionej po pokoju ryskim, w połowie 1921 roku wraca do Polski. Rewolucja pozbawiła go jednak całego majątku zgromadzonego w ciągu 15 lat pracy na Zakaukaziu. Staje więc, przed wyzwaniem rozpoczęcia nowego życia w wolnej Polsce. Zakłada prywatne biuro geologiczne w Jaśle, gdzie mieszka i prowadzi dobrze prosperującą księgarnię, jego młodszy brat Tadeusz. Jerzy jednak długo nie mógł zagrzać miejsca i wkrótce, po otrzymaniu nowego paszportu (paszport.jpg), z początkiem lutego 1922 roku wyjeżdża do Albanii. Rozpoczyna tam rekonesansowe badania geologiczne. Podróżuje także po Grecji i Włoszech. W latach 1922-23 w „Słowie Polskim”, drukowanym we Lwowie, publikuje swoje wspomnienia z podróży oraz prowadzonych badań („Słowo Polskie” nr. 29 z dnia 7 sierpnia 1923 roku).

W roku 1924 rozpoczyna na zlecenie Okręgowego Urzędu Górniczego w Jaśle, badania geologiczne za ropą naftową i gazem ziemny w rejonie krośnieńsko-jasielskim. Prace te przynoszą duży dorobek naukowo-poznawczy o doniosłym znaczeniu dla rozwoju rodzimego górnictwa naftowego. Większość prac geologicznych prowadzi na własny rachunek. Będąc autorem idei geologicznego rozpoznania środkowej i wschodniej części Karpat, Jerzy był pierwszym, który wskazał na wartość przemysłową zagłębia jasielsko-sanockiego. Nowe złoża odkryto w Roztokach i Sobniowie pod Jasłem. Jest jednym z pierwszych geologów, który podał strukturalno-tektoniczną interpretację nasunięcia magurskiego i jego związku z akumulacjami węglowodorów. Staje się autorem, uznanej przez geologów, koncepcji odmienności budowy tektonicznej Karpat od tej, jaka jest właściwością Alp. Pierwszy wprowadza do polskiej geologii naftowej metodę konstrukcji map strukturalnych i przekrojów geologicznych w oparciu o zasady analizy geometrycznej.
Począwszy od 1924 r. Jerzy prowadził badania geologiczne w Rumunii, zagłębiu Ploesti, na zlecenie Towarzystwa Handlowo-Przemysłowego „Cometa" w Bukareszcie. Przeprowadził weryfikację budowy geologicznej tego obszaru, przyczyniając się do odkryć nowych złóż. Na pierwszym międzynarodowym Kongresie Wiertniczym w Bukareszcie w roku 1925, wygłosił referat na temat budowy i występowania fałdów diapirowych, a także przedstawił historię i sytuację górnictwa naftowego w Związku Radzieckim.
Jerzy Strzetelski, dzięki swej rzetelnej wiedzy fachowej popartej olbrzymim doświadczeniem oraz sukcesom odkryć nowych złóż naftowych, był cenionym geologiem i ekspertem. Wpisał się na listę czołowych geologów Europy po pierwszej wojnie światowej. Owocem jego renomy były liczne kontrakty światowe na prace geologiczne, między innymi ze spółką belgijską i konsorcjum szwedzkim.
W 1931 r. zostaje konsultantem Państwowego Towarzystwa Naftowego „Polmin", które podejmuje na dużą skalę badania geologiczne w polskich Karpatach. Jerzy wskazuje rejony złóż mioceńskich na przedgórzu Karpat jako przyszłościowe dla kopalnictwa. Rzeczywiście, przyszłość wykazuje duże zasoby gazu ziemnego. Jerzy był autoryzowanym (państwowo upoważnionym) inżynierem górniczym II stopnia przy Okręgowym Urzędzie Górniczym w Jaśle.
Z końcem 1932 r.. z ramienia koncernu angielskiego-włoskiego kierował ekspedycją poszukiwawczą za ropą i gazem w Iraku. W 1934 r. na zlecenie „Polminu" opracował zachodnią część zagłębia naftowego jasielskiego oraz część Karpat polsko-rumuńskich. W 1935 r. opracowuje wschodnie przedłużenie strefy jasielsko-krośnieńskiej koło Osławy i Lipia. W latach 1935-1937 prowadzi wspólnie ze swym wychowankiem, geologiem mgr inż. Hilarym Ortyńskim badania geologiczne dla koncernu "Anglo-Iraq Petroleum" w Iraku i Syrii. Prace kończą się sukcesem; odkrywają duże złoża ropy i gazu w Iraku i Syrii Środkowej, od Nebek do Palmiry, obszar Djebelech Chargi.
W latach 1932-1939. Jerzy był udziałowcem bądź właścicielem szeregu kopalń ropy naftowej w zagłębiu jasielskim i sanockim: kopalnia „Magdalena" w Gorlicach, „Belarm" w Sobniowie, „Horta" w Bieczu, „Orion" w Lipinkach, „San" w Chłomczy, oraz pola górnicze Łodziny, Lubna Szlacheckiego i Łaj sc. W 1937 r. Jerzy zostaje powołany na członka Kuratorium Karpackiego Instytutu Geologiczno-Naftowego w Borysławiu.
W czasie okupacji niemieckiej (1939-1943), jego biuro i wszystkie kopalnie nafty i gazu zostały zajęte przez Niemców, a on sam, straciwszy po raz drugi cały majątek, został zatrudniony jako konsultant w firmie naftowej „Beskiden Erdoel" G.m.b.H., co w głównej mierze zawdzięczał swemu autorytetowi jakim się cieszył wśród geologów niemieckich A.Benz'a i L.Sommermeier’a. Dzięki jego postawie, kierownictwo firmy objęło zatrudnianych Polaków specjalną ochroną jako pracowników przemysłu wojennego. To chroniło ludzi przed wywózką do Rzeszy, a nierzadko przed interwencją Gestapo. 

Można powiedzieć, że namiętnością Jerzego Strzetelskiego była geologia, ale jak sam mawiał, "urozmaicały ją kobiety - kwiaty życia". Światowiec, wielki patriota i erudyta, wymagający w pracy, bezkompromisowy pragmatyk w swoim zawodzie, człowiek dużej kultury osobistej i honoru. Prowadził otwarty dom i utrzymywał rozległe stosunki towarzyskie. Był żarliwym polemistą na rzecz geologii i przemysłu naftowego Polski. Wyniki swych badań i doświadczeń opisał w wielu publikacjach polskich i zagranicznych.

W swoim testamencie ustanowił fundację stypendialną im. Jerzego Strzetelskiego z siedzibą w Jaśle. Przedmiotem fundacji miały być roczne stypendia przyznawane niezamożnym studentom polskim, studiującym w Polsce lub za granicą górnictwo, geologię lub chemię, wykazującym kwalifikacje umysłowe i niewątpliwe wartości etyczne i moralne. Śmierć Jerzego oraz stosunki powojenne (1945) w nowych warunkach ustrojowych Polski, uniemożliwiły realizację tej fundacji.

Po śmierci swego brata Tadeusza (1934) chciał adoptować jego synów bliźniaków, Janusza i Ryszarda, by opiekować się nimi silną ręką mężczyzny i kształcić ich za granicą. Adopcji była przeciwna bratowa Anna, co Jerzy miał jej za złe, tłumacząc jej stanowisko za bardzo nierozsądne. Z drugiej strony cenił i poważał bardzo Annę za jej poczucie rodzinnych więzi, samodzielność, energię i przedsiębiorczość. Przy każdej okazji kontrolował jednak postępy w nauce i zachowaniu swych nieokiełznanych bratanków.
W chwilach choroby, na jaką zapadł w grudniu 1943 r. bratowa Anna z dużym poświęceniem opiekowała się nim, dopilnowując przyjęcia przez niego wiatyku za posługą ojca gwardiana Franciszkanów, długoletniego, oddanego przyjaciela rodziny, którego Jerzy bardzo sobie cenił.

Jerzy był dwukrotnie żonaty: po raz pierwszy, przed Rewolucją Bolszewicką, z Eweliną Jakubską, córką polskiego zesłańca na Sybirze, inżyniera zatrudnionego przy budowie kolei transsyberyjskiej, a drugi raz z Lucy Vladescu, Rumunką pochodzenia ormiańskiego, córką konsula we Francji. Oba małżeństwa były bezdzietne.


Jerzy zmarł w Jaśle (testimonium_mortis.jpg) na zapalenie płuc 25 grudnia 1943 r. i tam został pochowany na starym cmentarzu parafialnym. W pogrzebie udział wzięło liczne grono członków dyrekcji i geologów Amt fur Bodenforschung, co było sprawą bezprecedensową, jak na ówczesne czasy. Jerzy umierając wyraził życzenie by pochowano go jak najskromniej. Po ponad dwudziestu latach od śmierci jego mogiła, nie doglądana przez nikogo rozsypała się, a na jej miejscu pochowano Piotra i Marię Mikosz zmarłych w latach 60-tych. 

KOMENTARZE

  • Jestem pod wrażeniem, posiadanej wiedzy o swoich przodkach!
    autor: Nowy/www.margeo.pl
  • Odnalazłam to miejsce pochówku. Rzeczywiście w tej chwili znajduje się tam nagrobek śp. Piotra i Marii Mikoszów. Cmentarz Komunalny w Jaśle, ul. Zielona: sektor 4, rząd 1, nr grobu 295
    autor: Patrycja Strzetelska