niedziela, 16 maja 2010

Stanisław Strzetelski (1895-1969), był czwartym dzieckiem Fulgentego Strzetelskiego, urodził się w 1895 roku w Grzymałówce na Podolu, zmarł na emigracji w Nowym Jorku (USA) w 1969 roku. 


Zdjęcie przedstawia Jerzego i Marię Kuncewicz oraz Stanisława Strzetelskiego (po prawej stronie z kieliszkiem w ręce) w roku 1954 (Boże Narodzenie) w Sea Cliff w Nowym Jorku (z archiwum domu Marii i Jerzego Kuncewiczów). 

Jeszcze przed I wojną światową Stanisław podejmuje studia dziennikarskie na Uniwersytecie Lwowskim, a potem w Wiedniu. Od chwili odzyskania niepodległości przez Polskę w roku 1918 Stanisław Strzetelski kształtuje swoje prawicowe poglądy stając się członkiem Stronnictwa Narodowej Demokracji. Wielki wpływ na jego poglądy wywarłRoman Dmowski, który jeszcze w czerwcu 1897 roku zakłada Stronnictwo Narodowo-Demokratyczne. Partia ta miała stanowić legalną reprezentację ruchu narodowego i działać we wszystkich trzech zaborach. 

Potocznym określeniem Stronnictwa Narodowo-Demokratycznego był skrót "endecja" od słów Narodowa Demokracja. Niekiedy określano go też jako obóz narodowy lub obóz wszechpolski. W kwestii niepodległości endecja na pierwszy plan wysuwała bliższy postulat uzyskania autonomii.W kwestiach społeczno-ekonomicznych (reforma rolna, prawa robotnicze) deklarowano, że powinny one czasowo ustąpić wobec nadrzędnego problemu ucisku narodowego przez zaborców.Endecja odrzucała też ideę rewolucji społecznej i twierdziła, że problemy społeczne zostaną rozwiązane przez rząd narodowy w niepodległej Polsce drogą reform. Podstawy ideowe polskiego ruchu narodowego zostały wyłożone w opublikowanej w latach 1902-1903 książce Romana Dmowskiego pt: "Myśli nowoczesnego Polaka". Roman Dmowski odrzucał idee socjalistyczne oraz głosił, że "naród stanowi organiczną jedność". Postulował przymusową polonizację mniejszości narodowych, zgodnie z hasłem "Polska dla Polaków". Popierał własność prywatną i gospodarkę kapitalistyczną, ale pod warunkiem jej wykorzystania "zgodnie z interesem narodu".W okresie poprzedzającym I wojnę światową endecja ponownie wzmocniła swą pozycję w Królestwie Polskim, a także wyrosła na najważniejszą polską siłę polityczną w zaborze pruskim. Najsłabsza organizacyjnie była natomiast endecja w Galicji. W okresie I wojny światowej Narodowa Demokracja opowiedziała się po stronie Rosji (i ogólnie Ententy). Utworzony przez Romana Dmowskiego Komitet Narodowy Polski, został w 1917 roku oficjalnie uznany przez Ententę za reprezentację narodu polskiego. Przedstawiciele Komitetu Narodowego Polskiego, na czele z Romanem Dmowskim, uczestniczyli w pracach konferencji pokojowej w Paryżu, gdzie odegrali kluczową rolę w rozmowach na temat przyszłości Polski. W latach II Rzeczypospolitej Narodowa Demokracja była jedną z najważniejszych sił politycznych w Polsce. W latach 1919-1928 funkcjonowała jako Związek Ludowo-Narodowy, a następnie (od 1928 roku) jako Stronnictwo Narodowe (SN). Po zamachu majowym 1926 roku endecja znajdowała się w opozycji do rządów sanacji. Tworzyła wówczas część tzw. Obozu Wielkiej Polski, a po jego delegalizacji w 1933 roku,Obozu Narodowo Radykalnego (ONR). 

W takich to okolicznościach i układach politycznych kształtowały się poglądy redaktora i dziennikarza Stanisałwa Strzetelskiego, przyszłego posła na sejm II kadencji (1930-1935), oraz późniejszego Szefa Zespołu Redakcyjnego Radia Wolna Europa (RWE) w Nowym Jorku w latach 1951-1952. 
(Pierwszym, nowojorskim, dyrektorem Sekcji Polskiej RWE był Lesław Bodeński przedwojenny kierownik referatu prasy w MSZ. Zespół składał się z sześciu osób, a program nadawany był z dwudniowym opóźnieniem. Pierwsza półgodzinna audycja została wyemitowana 4 sierpnia 1950 roku i była ledwie zauważalna wśród obecności wielu innych polskojęzycznych audycji nadawanych z Zachodu. Na przykład BBC, Głosu Ameryki czy radia Watykan. Przełomem w dziejach rozgłośni stało się mianowanie, w rok później, jej dyrektorem Stanisława Strzetelskiego. Dyrektorem Sekcji Polskiej RWE Strzetelski był do 1955 roku, przez trzy lata równolegle z Janem Nowakiem Jeziorańskim. Do tego roku bowiem były dwa kierownictwa polskiej sekcji RWE: Jeziorańskiego w Monachium i Strzetelskiego w Nowym Jorku.  
Szef nowojorskiej siedziby RWE, Stanisław Strzetelski, kilkakrotnie powiększył zespół, między innymi o dziennikarzy przedwojennej Polskiej Agencji Telegraficznej. Z RWE podjęli w owym czasie współpracę wybitni ludzie pióra, na przykład Jan Lechoń i Kazimierz Wierzyński. W pierwszym zespole radia pracował również Marek Rudzki, tłumacz i redaktor. 
Jednym z największych wydarzeń w dziejach Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa były audycje Zbigniewa Bażyńskiego : „Mówi Józef Światło". - Kiedy Światło uciekł, był przesłuchiwany w USA - opowiada Marek Rudzki - Kiedyś szedłem korytarzem radia i byłem świadkiem takiej oto sceny. Dwaj oficerowie ochrony prowadzą Światłę. Na korytarzu pojawia się jeden z polityków Stronnictwa Pracy, Bolesław Biega, który uciekł z Polski. Kiedyś był przesłuchiwany w Polsce przez Różańskiego i Światłę. Nagle Bolesław Biega zatrzymuje się i pyta idącego korytarzem oprawcę: „Panie Światło, a gdzie mój zegarek, który mi pan wtedy ukradł?"   
Drugim ważnym momentem w dziejach Radia był rok 1956. Wówczas to dyrektor Jan Nowak, [prawdziwe nazwisko Zdzisław Jeziorański] zdecydował, aby wobec tragedii w Polsce nie eskalować nastrojów. Uważał, że radykalizacja komentarzy może doprowadzić do jeszcze większych napięć w Polsce. Jak wspominają jego współpracownicy, popadł wtedy w ostry konflikt z amerykańskim kierownictwem RWE i Stanisławem Strzetelskim, którzy uważali, że Radio Wolna Europa powinno być o wiele bardziej aktywne we wspieraniu rewolucjonistów w Poznaniu. Dopiero powstanie na Węgrzech i radykalne wsparcie, jakiego udzielała rozgłośnia węgierska RWE, sprawiły, że Amerykanie, w tym i Strzetelski przyznali Janowi Nowakowi - Jeziorańskiemu rację.)

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości i wojnie bolszewickiej w 1920 roku Stanisław Strzetelski, jako młody, dobrze zapowiadający się publicysta i dziennikarz już w latach 1920-1924 zostaje sekretarzem redakcji dziennika "Rzeczpospolita" w Warszawie, a później (1924-1925) współpracownikiem "Gazety Warszawskiej". W roku 1922 żeni się z Janiną Mękarską. Ze związku tego przychodzą na świat dwie córki Krystyna (1923) oraz Ewa (1932).  W następnych latach (1926-1936) zostaje współzałożycielem oraz współwydawcą, a w końcu redaktorem naczelnym prawicowego dziennika "ABC". W latach 1930-1931 znajduje zatrudnienie jako wykładowca w Wyższej Szkole Dziennikarskiej w Warszawie, powstałej 3 lata wcześniej, w 1927 roku, gdzie kształci przyszłych dziennikarzy polskich. W tym też czasie zostaje wybrany z ramienia ND posłem na Sejm II kadencji (1930-1935). W końcu lat 30-tych (1936-1939) zostaje współwydawcą i redaktorem naczelnym "Wieczoru Warszawskiego", którego dyrektorem był w tym czasie jego serdeczny przyjaciel Bolesław Józef Biega. W tym czasie pismo to zmieniło charakter z sensacyjnego na popularno informacyjne o ambicjach politycznych. W gorących czasach tuż przed wybuchem II wojny światowej, już jako dojrzały i uznany dziennikarz Stanisław Strzetelski zostaje mianowany członkiem Rady Naczelnej"Polskiego Związku Wydawców Dzienników i Czasopism" (1936-1939), którego wice-prezesem jest Bolesław Józef Biega. W ostatnim roku przed wybuchem wojny ukazywał się w Warszawie wilekoformatowy tygodnik ilustrowany o orientacji prawicowej, łączący kwestie społeczno-polityczne z zagadnieniami kultury pt. "Kronika Polski i Świata"(1938-1939). Redakcją kierowaliZygmunt Ipohorski-Lenkiewicz oraz Stanisław Strzetelski, którym udało się uzyskać znakomitych publicystów takich jak: Stanisław StrońskiWojciech WasiutyńskiWojciech Zaleski oraz Zygmunt Nowakowski. Z perspektywy prawicy komentowali oni sprawy polityki i gospodarki, krytykując słabości państwa polskiego i ostrzegając przed konfliktem zbrojnym. Wiersze swoje nadsyłali i publikowali w tym tygodniku m.in. tacy poeci jak: Kazimiera Iłłakowiczówna,Konstanty Ildefons GałczyńskiJerzy Zagórski, zaś powieści drukował m.in.Ferdynand Goetel. Nacjonalistyczne i wielkomocarstwowe idee podawano często pośrednio, nie w formie nachalnie tendecyjnej. Wyraźne było przy tym dążenie do pogodzenia zasług i ideałów zarówno Piłsudskiego jak i Dmowskiego. Pomysłodawcą tego tygodnika był przyjaciel Stanisława - Bolesław Józef Biega. 

Przytaczam poniżej fragmenty ze wspomnień Bolesława Józefa Biega, który przyjaźnił się ze Stanisławem Strzetelskim: (wspomnienia spisane były na taśmie w latach 1973-1975 w Chicago, a redagowane przez syna Boleslawa Biega - pana  Krzysztofa Biega w latach 1995-2005). 
Pierwszy fragment dotyczy roku 1918, tuż przed zakończeniem I wojny i odzyskaniem przez Polskę niepodległości: ...."Wśród takich przyjeżdżająch na teren Kijowa żołnierzy i oficerów armii austriackiej, znalazł się raptem mój później dozgonny przyjaciel Stanisław Strzetelski. Przyjechał z Wiednia, gdzie pracuje w redakcji "Dziennika Żołnierskiego". Jest on członkiem Koła Braterskiego lwowskiego zorientowanego, tak samo jak i nasze Koło, bardzo pro-alianckie. Zjawiwszy się na terenie Kijowa, nawiązuje kontakt z nami i ponieważ przyjechał z pewnym planem, doznaje z naszej strony pomocy i poparcia po powitaniu i zapoznaniu się. W Stołówce Akademickiej debatowaliśmy ze Strzetelskim, który przywiózł nam prawdziwe wiadomości, z terenu austriackiego, co się dzieje w Galicji i jak wygląda wogó1e sytuacja austriacka z punktu widzenia Wiednia. Ja go po raz pierwszy tam spotkałem. Dowiaduję się, że on postanowił więcej do armii austriackiej nie wracać. Dostarczyłem mu ubranie cywilne. Zostaje on w tej chwili w Kijowie, aby tą drogą która narazie jest możliwa, dostać się na zachód. To spotkanie ze Stanisławem Strzetelskim ma bardzo wielkie znaczenie dla mnie, bo wlaśnie od tego czasu, aż do jego śmierci w Nowym Jorku, przeszło pięćdziesąt lat później, zawarta przyjaźń ta trwała i była bardzo ścisła i bardzo lojalna i obustronna. Ma swój wyraz w bardzo ścisłej współpracy przez wiele lat. Współpracy nie tylko organizacyjnej i politycznej, ale współpracy w życiu codziennym i zarobkowym.....". 
Drugi fragment to wspomnienia z lat 20-tych i 30-tych kiedy to obaj panowie ściśle ze sobą współpracowali. ...."Wspominam mojego przyjaciela Stanislawa Strzetelskiego. Wśród grona otaczającego Paderewskiego, a kierowania przez dawnych byłych Zetowców, zorganizowano duży dziennik polityczny pod nazwą "Rzeczpospolita". Na czele tego wydawnictwa, naczelnym redaktorem był profesor Stanisław Strynski, zbliżony bardzo do podolaków, współpracował z nim Stanisław Giejsztor, Dobanowicz i inni, a chcę przypomnieć, że właśnie ta grupa była zapleczem tych naszych paramilitarnych organizacji przed pierwszą wojną światową pod nazwą Drużyn Bartoszowych. Z profesorem Skrynskim i Stanisławem Giejsztorem później bardzo blisko współpracowałem. Utalentowany dziennikarz Stanisław Strzetelski był jednym z młodych wybitnych talentów tej redakcji...." 

Po wybuchu II wojny światowej Stanisław Strzetelski wraz ze swoją żoną Janiną Mękarską oraz dwiema nastoletnimi córkami Krystyną i Ewą wyjeżdża z Polski (ucieka) i po wielu perypetiach przybywa do Portugalii. Zatrzymuje się w Lizbonie i tam przebywa do 15 marca 1941 roku, skąd na statku "Serpa Pinto" wraz z rodziną wypływa do Nowego Jorku w USA. Na liście pasażerów tego statku pod nr 15-17 widnieje nazwisko Strzetelski. Po dwutygodniowej podróży rodzina Strzetelskich przybywa do USA na zaproszenie pana Jana Jachimowicza, przyjaciela Stanisława. Na druku imigracyjnymwypełnionym po przybyciu do Nowego Jorku Stanisław Strzetelski w miejscu najbliższej rodziny która pozostała w Polsce podaje swoją siostrę Marię Pospichel (Pospiszel), zamieszkałą w Krakowie przy ul Długiej 16. 
Po przybyciu do USA Stanisław Strzetelski nawiązuje liczne kontakty z tamtejszymi polskimi dziennikarzami, publicystami, pisarzami i poetami, podobnie jak i on wygnanych przez wojenną pożogę z Polski. Od razu wtopił się w tutejszą emigracyjną społeczność. W 1942 r. powołano do życia Polski Instytut Naukowy (PIN) w Ameryce (THE POLISH INSTITUTE OF ARTS AND SCIENCES OF AMERICA) z siedzibą w Nowym Jorku, placówkę naukową utworzoną pod szyldem Polskiej Akademii Umiejętności, która miała umożliwić polskim uczonym i artystom działalność na emigracji w czasie wojny. Stanisław był jednym z pierwszych, który włączył się w tworzenie tej placówki. Na uroczystości inauguracyjnej 15 maja 1942 r. jako przedstawiciel Polskiej Akademii Literatury wystąpił Kazimierz Wierzyński, późniejszy przyjaciel Stanisława Strzetelskiego.  
Zaraz po przybyciu do USA w marcu 1941 roku Stanisław Strzetelski nie zapomniał o swoim młodszym bracie Tadeuszu Strzetelskim, który w latach 1925-1931 był Referentem Prasowym Ministerstwa Komunikacji RP. Parę miesięcy później, w sierpniu 1941 roku udało mu się ściągnąć brata, jego żonę Tamarę i syna Jerzego do Nowego Jorku (patrz List of Manifest of Alien Passengers for the USA, pozycja 26-28). Redaktor Tadeusz Strzetelski pracował później w redakcji Głosu Ameryki, a nazwisko Strzetelski w latach 60-70-tych zostało uznane przez władze komunistyczne za synonim zdrady.  
W roku 1942 Stanisław Strzetelski podpisuje kartę rejestracyjną i zapisuje się jako ochotnik do udziału w II wojnie światowej przeciw Niemcom (U.S. World War II Draft Registration Cards). Na karcie tej widnieje miejsce zatrudnienia - Polish Information Center. 

Teraz słów parę na temat tak zwanego "Memorandum", które podpisał rzekomo również i Stanisław Strzetelski, jeszcze będąc w Portugalii w Lizbonie, w 1940 roku. Otóż pod tytułem "Nie chciana kolaboracja" ukazał się w grudniu 2002 roku w nr. 142 Zeszytów Historycznych (Paryż, str. 131-140) artykuł pióra Bernarda Wiadernego, lektora na uniwersytecie polsko-niemieckim Viadrina we Frankfurcie nad Odrą. Autor pisze, ze zdaniem historyków, propozycja wysunięta przez Stanisława Cata-Mackiewicza wobec ministra spraw zagranicznych Augusta Zaleskiego - gdy padała Francja - aby rząd RP podjął rokowania z Niemcami, była ostatnim aktem proniemieckiej orientacji Mackiewicza, względnie polskich prób kolaboracji z III Rzeszą podczas drugiej wojny światowej. Tymczasem, na podstawie memorandum zawierającego propozycje pod adresem rządu niemieckiego, znalezionego w archiwach niemieckich, Wiaderny jest zdania, że stanowi on "najważniejszą - jeśli się weźmie pod uwagę znaczenie biorących w nim udział polskich polityków - próbę kolaboracji z Trzecią Rzeszą".

W przeciwieństwie do dra Wiadernego, można wywnioskować, że memoriał nie przedstawiał propozycji kolaboracji z Niemcami, lecz ostrożną próbę zbadania, czy jest ona w ogóle możliwa. Jako miejsce stworzenia "ośrodka studiów" wybrano Włochy, ponieważ w polskich kołach politycznych znane było życzliwe stanowisko Mussoliniego wobec Polski.  Zapraszam do przeczytania całego artykułu na stronie: 


http://www.dziennik.com/www/dziennik/kult/archiwum/01-06-03/pp-02-07-05.html




CDN...

środa, 21 kwietnia 2010

Dzisiaj publikuję ciekawe zdjęcie autorstwa fotografa Hennera ze Lwowa, prawdopodobnie z roku 1913-1914 przedstawiające mojego stryja Benedykta Fulińskiego (stojący pierwszy po prawej stronie) - brata mojej prababci Karoliny Strzetelskiej z domu Fulińskiej,  w otoczeniu swoich kolegów, członków i sympatyków Towarzystwa Naukowego im. Kopernika we Lwowie oraz współpracowników Muzeum im. Dzieduszyckich we Lwowie
Jest to o tyle ciekawe i interesujące zdjęcie, gdyż u dołu widnieją podpisy (autografy) wszystkich osób widocznych na nim. 

Stoją od prawej strony:
Benedykt Fuliński urodził się 21 listopada 1881 r. w Chlebowicach Świrskich pod Lwowem. Po ukończeniu gimnazjum w Stanisławowie studiował w latach 1902-1906 nauki przyrodnicze w Uniwersytecie Lwowskim, uzyskując tam w roku 1908 doktorat filozofii w zakresie zoologii, a w roku 1919 habilitację. W latach 1907-1919 był nauczycielem w gimnazjach lwowskich, a równocześnie w latach 1918-1922 sprawował funkcję sekretarza Muzeum im. Dzieduszyckich we Lwowie.  Opierając się na Zakładzie Zoologii Uniwersytetu oraz Muzeum pracował nad embriologią stawonogów, wirków i małżów oraz nad zjawiskiem restytucji u wirków. W latach 1919-1941 był profesorem zoologii i anatomii zwierząt domowych na Wydziale Rolniczo-Lasowym Politechniki Lwowskiej, a równocześnie wykładowcą zoogeografii i innych działów biologii w Uniwersytecie. Od roku 1932 był członkiem PAU. Był bardzo czynny w lwowskich towarzystwach naukowych i krajoznawczych, był m.in. współzałożycielem Polskiego Towarzystwa Zoologicznego i do roku 1939 redaktorem „Zoologica Poloniae". Redagował też miesięcznik „Przyroda i Technika". Zmarł 2 marca 1942 r. we Lwowie. 
(Zapraszam również do obejrzenia strony poświęconej wspomnieniom z przedwojennego Lwowa autorstwa Ewy Nadachowskiej-Fulińskiej, córki Benedykta Fulińskiego).

Stanisław Pawłowski - polski geograf, późniejszy rektor Uniwersytetu Poznańskiego, twórca geografii krajobrazowej.

Wojciech Rogala - polski geolog, którego praca była związana z geologią karpackich złóż ropy naftowej. Niewykluczone że na jakimś etapie swojej pracy zawodowej mógł zetknąć się z Jerzym Strzetelskim.  

Jan Hirschler - polski biolog, profesor zoologi i anatomii porównawczej

Siedzą od prawej strony: 
Edward Schechtel - zoolog na Uniwersytecie Lwowskim (1911), późniejszy hydrobiolog, zajmował się głównie ichtiologia i rybactwem. w latach 1923-1957 profesor Uniwersytetu Poznańskiego

Jan Grochmalicki - polski naukowiec, zoolog, późniejszy rektor Uniwersytetu Poznańskiego, sekretarz Muzeum im. Dzieduszyckich we Lwowie

Rudolf Zuber - polski geolog i podróżnik, był światowej sławy specjalistą i rzeczoznawcą w poszukiwaniach ropy naftowej. Był wzywany do poszukiwań ropy przez liczne kompanie i rządy (być może, że również i geolog - Jerzy Strzetelski mógł konsultować swoje naukowe dokonania właśnie z prof. Zuberem. W latach 1912-1914 r. Rudolf Zuber odkrywa w Szczawnicy źródła silnej szczawy- do dziś noszącą one nazwę "wody Zuber".

Julian Tokarski - polski geolog, petrograf i gleboznawca, profesor Uniwersytetu we Lwowie, Politechniki Lwowskiej, UJ, AR w Krakowie, oraz AGH

niedziela, 11 kwietnia 2010

Cóż można powiedzieć CZŁOWIEKU w obliczu takiej tragedii?

Dopiero teraz zaczyna docierać do mnie to co się stało. Analogia tej wielkiej narodowej tragedii do tego co się zdarzyło 70 lat temu w Katyniu jest nader oczywista.  Na usta cisną się jedynie słowa wielkiej niewypowiedzianej CISZY, a w sercu tli nadzieja na nieogarnione Miłosierdzie Boże. 
Więc nie mówmy już nic - BÓG SAM WYSTARCZY. 


Lista ofiar katastrofy Smoleńskiej - 10.04.2010 rok

1. Lech Kaczyński, prezydent RP

2. Maria Kaczyńska, małżonka prezydenta RP

3. Ryszard Kaczorowski, były prezydent RP

4. Joanna Agacka-Indecka, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej

5. Ewa Bąkowska, córka gen. bryg. Mieczysława Smorawińskiego

6. gen. broni Andrzej Błasik, dowódca Sił Powietrznych

7. Krystyna Bochenek, wicemarszałek Senatu RP

8. Anna Maria Borowska, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych stowarzyszeń

9. Bartosz Borowski, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych stowarzyszeń

10. gen. dyw. Tadeusz Buk, Dowódca Wojsk Lądowych

11. gen. bryg. abp Miron Chodakowski, Prawosławny Ordynariusz Wojska Polskiego

12. Czesław Cywiński, prezes Zarządu Głównego Światowego Związku Żołnierzy AK

13. Leszek Deptuła, poseł

14. ppłk Zbigniew Dębski, członek Kapituły Orderu Wojennego Virtuti Militari

15. Grzegorz Dolniak, poseł

16. Katarzyna Doraczyńska, Kancelaria Prezydenta

17. Edward Duchnowski, sekretarz generalny Związku Sybiraków

18. Aleksander Fedorowicz, tłumacz języka rosyjskiego

19. Janina Fetlińska, senator

20. Jarosław Florczak, funkcjonariusz BOR

21. Artur Francuz, funkcjonariusz BOR

22. gen. Franciszek Gągor, szef Sztabu Generalnego WP

23. Grażyna Gęsicka, posłanka

24. gen. bryg. Kazimierz Gilarski, Dowódca Garnizonu Warszawa

25. Przemysław Gosiewski, poseł

26. ks. prałat Bronisław Gostomski, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych stowarzyszeń

27. Mariusz Handzlik, minister w Kancelarii Prezydenta

28. ks. prałat Roman Indrzejczyk, kapelan prezydenta

29. Paweł Janeczek, funkcjonariusz BOR

30. Dariusz Jankowski, Kancelaria Prezydenta

31. Izabela Jaruga-Nowacka, posłanka

32. o. Józef Joniec, prezes Stowarzyszenia Parafiada

33. Sebastian Karpiniuk, poseł

34. wiceadm. Andrzej Karweta, dowódca Marynarki Wojennej

35. Mariusz Kazana, dyrektor Protokołu Dyplomatycznego w MSZ

36. Janusz Kochanowski, Rzecznik Praw Obywatelskich

37. gen. bryg. Stanisław Nałęcz-Komornicki, Kanclerz Orderu Wojennego Virtuti Militari

38. Stanisław Jerzy Komorowski, wiceminister obrony narodowej

39. Paweł Krajewski, funkcjonariusz BOR

40. Andrzej Kremer, wiceszef MSZ

41. ks. Zdzisław Król, b. kapelan Warszawskiej Rodziny Katyńskiej

42. Janusz Krupski, kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych

43. Janusz Kurtyka, prezes IPN

44. ks. Andrzej Kwaśnik, kapelan Federacji Rodzin Katyńskich

45. gen. Bronisław Kwiatkowski, Dowódca Operacyjny Sił Zbrojnych

46. Wojciech Lubiński, lekarz prezydenta

47. Tadeusz Lutoborski, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych stowarzyszeń

48. Barbara Mamińska, dyrektor w Kancelarii Prezydenta

49. Zenona Mamontowicz-Łojek, prezes Polskiej Fundacji Katyńskiej

50. Stefan Melak, przewodniczący Komitetu Katyńskiego

51. Tomasz Merta, wiceminister kultury

52. Stanisław Mikke, przewodniczący Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa

53. Aleksandra Natalli-Świat, posłanka

54. Janina Natusiewicz-Mirer, osoba towarzysząca

55. Piotr Nosek, funkcjonariusz BOR

56. Piotr Nurowski, prezes PKOl

57. Bronisława Orawiec-Loeffler, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych stowarzyszeń

58. ks. ppłk Jan Osiński, Ordynariat Polowy WP

59. ks. płk Adam Pilch, ewangelickie duszpasterstwo polowe

60. Katarzyna Piskorska, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych stowarzyszeń

61. Maciej Płażyński, poseł

62. gen. dyw. bp Tadeusz Płoski, biskup polowy Wojska Polskiego

63. gen. dyw. Włodzimierz Potasiński, Dowódca Wojsk Specjalnych

64. Andrzej Przewoźnik, sekretarz generalny Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa

65. Krzysztof Putra, wicemarszałek Sejmu RP

66. ks. prof. Ryszard Rumianek, rektor UKSW

67. Arkadiusz Rybicki, poseł

68. Andrzej Sariusz-Skąpski, prezes Federacji Rodzin Katyńskich

69. Wojciech Seweryn, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych stowarzyszeń

70. Sławomir Skrzypek, prezes NBP

71. Leszek Solski, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych stowarzyszeń

72. Władysław Stasiak, szef Kancelarii Prezydenta RP

73. Jacek Surówka, funkcjonariusz BOR

74. Aleksander Szczygło, szef BBN

75. Jerzy Szmajdziński, wicemarszałek Sejmu RP

76. Jolanta Szymanek-Deresz, posłanka

77. Izabela Tomaszewska, Kancelaria Prezydenta

78. Marek Uleryk, funkcjonariusz BOR

79. Anna Walentynowicz, osoba towarzysząca

80. Teresa Walewska-Przyjałkowska, Fundacja "Golgota Wschodu"

81. Zbigniew Wassermann, poseł

82. Wiesław Woda, poseł

83. Edward Wojtas, poseł

84. Paweł Wypych, minister w Kancelarii Prezydenta

85. Stanisław Zając, senator

86. Janusz Zakrzeński, osoba towarzysząca

87. Gabriela Zych, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych stowarzyszeń

88. Dariusz Michałowski, funkcjonariusz BOR

89. Agnieszka Podródka-Więcławek, funkcjonariuszka BOR

90. Arkadiusz Potasiuk, kapitan samolotu,

91. Robert Grzywna, członek załogi samolotu,

92. Andrzej Michalak, członek załogi samolotu,

93. Artur Ziętek, członek załogi samolotu,

94. Barbara Maciejczyk, stewardessa,

95. Natalia Januszko, stewardessa,

96. Justyna Moniuszko, stewardessa

niedziela, 28 marca 2010

Smutna wiadomość

Informuję, że dnia 26 marca 2010 roku w Jaśle zmarła Bożena Strzetelska z domu Brunarska, żona Artura Strzetelskiego. Łączę się w bólu z rodziną. 
Piotr Strzetelski

środa, 24 marca 2010

Geneza Rodu - linia trembowelska - cd.

Dzisiaj pragnę powrócić do wątku linii termbowelskiej rodziny Strzetelskich i zająć się rodzeństwem Erazma Strzetelskiego (1787-1862) - mojego pra pra pra dziadka.  O Rafale Strzetelskim - proboszczu w Uściu Zielonym nad Dniestrem pisałem poprzednio. Teraz słów parę o bracie Erazma i Rafała - Ignacym Strzetelskim (juniorze) (1810-1877). Ożenił się on z Apolonią z Borzemskich herbu Jelita , właścicielką majątku ziemskiego Grzymałówki. 

Wspólnie dochowali się czworo dzieci:  
1. Hermina Strzetelska (1850-1930) - wyszła ona za mąż za pana Sękowskiego, właściciela 300 morgowego majątku w Sokołówce (22 km od Przemyślan), mieli tylko jedynego syna o nieustalonym imieniu
2. Fulgenty Strzetelski (1854-1928) - jako jedyny syn Ignacego juniora, Fulgenty staje się spadkobiercą (po swojej matce Apolonii Borzemskiej herbu Jelita) i właścicielem ziemskim majątku Grzymałówka koło Brodów. Tam też niedaleko, w Szczorowicach i w Brodach pełni funkcję starszego Komisarza Straży Skarbowej na cle granicznym. Około roku 1885 żeni się z wielką swoją miłością - Michaliną Tabaczyńską ze Stanisławowa (ur. w 1868 roku). Z początkiem lat 1900-nych przenosi się ze swoją żoną i czwórką dzieci (Karolem, Romanem, Marią iStanisławem Strzetelskim - późniejszym posłem na sejm, a po wojnie krótkotrwałym kierownikiem stacji polskiej Radia Wolna Europa (przed Janem Nowakiem Jeziorańskim)- do Brodów. W latach 20-tych prowadzi w Brodach hurtownie tytoniu. Oboje z żoną umierają w Brodach, Michalina 22 kwietna 1925 roku, zaś Fulgenty w 1928 roku. Wspólnie dochowali się sześcioro dzieci.  
*Karola Strzetelskiego (ur ok. 1885 roku); *Romana Strzetelskiego (ur. 1888 roku) - w latach 1905-1907 wyemigrował do USA i słuch o nim zaginął; *Marię Strzetelską(1894-1855) - wyszła ona za mąż za Józefa Pospiszyla (prawdopodobnie Czecha), mieli dwoje dzieci. Jerzego i Janinę. Po I wojnie zamieszkali w Krakowie, gdzie Maria zmarła. *Stanisława Strzetelskiego (1895-1969) - na jego temat będę jeszcze pisał dość obszernie później.  *Tadeusza Strzetelskiego (1902-1969) - podobnie jak Roman wyemigrował również do USA, na jego temat będę pisał trochę szerzej później, podobnie jak na temat Stanisława. *Jadwigę Strzetelską (1906-2002 ?) - wyszła za mąż za prof. Stanisława Józefa Kraussa, dr weterynarii w Puławach, mieli jednego syna Michała Krausse, który w Warszawie ukończył medycynę i specjalizował się w chirurgii plastycznej. Kraussowie mieszkali w Warszawie na Mokotowie, przy ulicy Asfaltowej 12. 
3.  Franciszka Ksawera Strzetelska (1856-1912) - wyszła ona za mąż za Prokopa Deputata (Ukraińca), dyrektora szkoły wiejskiej w Olszanicy. miała z nim tylko jedną córkę Stanisławę (ur w 1888 roku), która wyszła za mąż za Ukraińca Stanisława Bażałuka, profesora gimnazjum w Sanoku. Franciszka zmarła w 1912 roku

4. Wincentyna Strzetelska - (1861-1894) - na jej temat brak danych